Fryne

Imię i nazwisko
Fryne
Lokalizacja
WWW

  • Środa, 23 lutego 2011

    • 20:54

      [usunięty] so true.

    • 20:46

      Oraz ostatnio moim ulubionym zajęciem jest nakręcanie się.

    • 20:45

      Pałam nienawiścią.

    • 19:26

      Chyba czegoś nie rozumiem.

    • 19:17

      Ale mnie nie wolno przecież.

  • Czwartek, 18 listopada 2010

    • 14:19

      [^fryne] które koniecznie trzeba uporządkować, akurat tu i teraz, burząc nasze obecne, poukładane życie.

    • 14:19

      Czasem przeszłość do nas wraca, jakby miała zostawione niezałatwione sprawy.

  • Środa, 20 października 2010

  • Piątek, 24 września 2010

  • Wtorek, 14 września 2010

    • 22:02

      Przyzwyczajam się do myśli, że on jest. I gdy go nie ma, tęsknię. A mi nie wolno tęsknić, nie wolno się przywiązywać.

    • 21:54

      Zachowuję się jakbym miała 10 lat mniej i nie miała pojęcia, jak się postępuje z mężczyznami. Wstyd.

  • Poniedziałek, 13 września 2010

  • Niedziela, 12 września 2010

    • 20:49

      Nie rozpoznaję już swoich twarzy, nie wiem, ile ich, ale każda już mi obca.

    • 20:44

      I ludzie, którzy są obok, ale nie potrafisz powiedzieć, kim są, choć wiele znaczą.

    • 20:43

      Taki punkt, w którym jesteś, że nie wiesz, gdzie jesteś.

  • Wtorek, 20 kwietnia 2010

    • 12:02

      A w ogóle to śniło mi się coś nagiego, coś rozebranego.

    • 11:41

      [^fryne] nie dojeżdża obecnie do wspomnianej politechniki w związku z czym zafundowałam sobie spacer Aleją Niepodległości w ten zimny poranek.

    • 11:41

      [^fryne] mnie oszukał i zamiast skręcić na politechnikę pojechał prosto wywożąc mnie na wypiździejów Biblioteki Warszawskiej, z którego nic

    • 11:40

      Nie dość, że musiałam się zerwać bladym świtem, żeby zdążyć na wykład [co było o tyle trudno, że pół nocy oglądałam rozgrywki snookerowe, to jeszcze tramwaj..

  • Poniedziałek, 19 kwietnia 2010

    • 22:18

      [usunięty] niech jeszcze zwrócą liniom lotniczym to, co stracili przez tysiące odwołanych lotów.

    • 20:17

      [^antygon] #demotywatordnia i #blipdnia niejako.

    • 14:36

      Oglądanie livestreamu z turnieju snookera w pracy jest o tyle ryzykowne, że za każdym razem, gdy przeciąża się serwer, słychać soczyste "kurwa!" na cały pokój.

    • 11:39

      Zastanawiałam się nad wyborem Organizacji Pożytku Publicznego, której mogłabym przekazać jeden procent podatku. U mnie to niewiele, ale już nie mam wątpliwości.

    • 09:02

      Ja nie wiem, co Wy wszyscy macie do poniedziałku. Dla mnie najgorsza jest niedziela.

  • Niedziela, 18 kwietnia 2010

    • 19:03

      [^gatto] +pierdyliard bazylionów

    • 16:50

      Leniwa niedziele pod znakiem snookera i ksiązki.

    • 16:04

      Interaktywne PITy to błogosławieństwo.

    • 16:00

      [^futomaki] szefie, pył dostał mi się w zawiasy od drzwi i nie mogę wyjść z mieszkania! A okna mam tylko uchylne i mieszkam na jedenastym piętrze!

    • 15:53

      Pierwszy raz w życiu muszę zapłacić podatek do Urzędu Skarbowego i nie podoba mi się to.

    • 11:11

      [^anks] me like it!

    • 11:07

      Z kotem jest jak z dzieckiem. Kiedy zaczyna się drzeć, próbujesz mu dogodzić ze wszystkim - z jedzeniem, kupką, przytulaniem. A i tak drze się dalej.

  • Piątek, 16 kwietnia 2010

  • Czwartek, 15 kwietnia 2010

  • Środa, 14 kwietnia 2010

    • 23:55

      No heeeej!

      default picture
    • 23:01

      Gospodarstwo domowe stanęło przed tragicznym w skutkach - biorąc pod uwagę okoliczności gastryczne - brakiem papieru toaletowego.

    • 11:57

      [usunięty] me like it.

    • 01:11

      Ludzie są fajni, dopóki się ich nie pozna.

  • Poniedziałek, 12 kwietnia 2010

    • 23:33

      Tak dobrze żarło a zdechło.

    • 12:50

      Jedyne, na co mam ochotę, to wyjść z pracy, pójść do domu, przytulić poduszkę i obudzić się w innej czasoprzestrzeni.

    • 11:49

      Przed spytaniem się szefa o urlop na majówkę niemalże dostałam palpitacji. I to wszystko po to, żeby usłyszeć odpowiedź: ok, nie ma sprawy.

    • 11:13

      [^widokzwenus] oczywiście, masz rację. Aczkolwiek dla mnie wszyscy Ci ludzie byli tak samo ważni, bo ja patrzę na to w kontekście tragedii ludzkiej.

    • 11:07

      [usunięty] [^widokzwenus] gdyby to jeszcze byli 'państwo Kaczyńscy'. Ale ja mam wrażenie, że panią Marię coraz bardziej się pomija.

    • 09:57

      #Śniłomisię, że miałam tak grube nogi, że nie mogłam ich zetknąć kolanami. Dziwna reakcja mózgu na dwudniowy stres..

    • 09:47

      Ulice prawie puste, nie wygląda wcale, jakby był poniedziałek.

  • Niedziela, 11 kwietnia 2010

    • 23:59

      Namiastki, wciąż namiastki.

    • 22:33

      Jakim trzeba być zjebem..? [facebook.com](s) #prezydent

    • 22:14

      Zamarłam. Jeśli to prawda - nie wyobrażam sobie skali cierpienia rodziny Kaczyńskich, z Jarosławem i Martą na czele, choć już teraz wykracza ono poza wszystko..

      default picture